Maciej Siembieda, Gołoborze, 2025
Chciałam poznać prozę Macieja Siembiedy w związku z jego nominacami do licznych nagród literackich. Sięgnęłam więc po "Gołoborze" i przekonałam się, że to nie w moim stylu. Lubię powieści historyczne, ale tutaj czułam się jakbym to nie ja była adresatką tej narracji. Wkroczyłam do męskiego świata pełnego wojen, złości i pragnienia zemsty. Trudna historia Gór Świętokrzystkich i skoki chronologii, bo czas powieściowy toczy się od powstania styczniowego po lat 90. XX wieku, są przesiąknięte różnego rodzaju legendami i historyjkami.








