poniedziałek, 24 stycznia 2022

Czas Wilkarów

 Marta Krajewska, Wezwijcie moje dzieci, 2021




Bardzo długo czekałam na kontynuację słowiańskiej serii książek "Wilcza dolina". Warto jednak było czekać te kilka lat bo finał okazał się bardzo emocjonujący! Opiekunka Wenda powraca postarzała, bo jak w powieści minęło przez ten czas jeszcze więcej lat niż u nas. Oznacza to tym samym, że nieubłagalnie zbliża się czas nadejścia długiej zimy i zapowiedzianego w przepowiedni powrotu Wilkarów. Bywają rozdziały gdzie emocje sięgają zenitu.

piątek, 21 stycznia 2022

Nazistowska nagonka

 Diney Costelone, Uciekinierzy, 2020



"Przeniknięty przekonaniem o tym, że czystość krwi niemieckiej jest warunkiem dalszego trwania Narodu Niemieckiego, i natchniony niezłomną wolą zabezpieczenia Narodowi Niemieckiemu  przyszłości, parlament Rzeszy Niemieckiej uchwalił jednogłośnie poniższą ustawę: .... Zyd nie może być obywatelem Rzeszy. Nie przysługuje mu prawo głosu w sprawach politycznych, nie może obejmować urzędów publicznych."



Bardzo szybko przeczytałam tę książkę. Zaczyna się kilkoma stronami opisu nowych zasad funkcjonowania dla Żydów, jakie wprowadzono w Niemczech w 1935 roku. Akcja  obejmuje lata przedwojenne skupiając się na losach żydowskich rodzin. Towarzyszymy rozłączonej, czterodzietnej rodzinie podczas ich tułaczki po kraju. Mimo tego, że dobrze znam historię, przyjrzenie się z bliska tragedii dzieci i nagonce nazistów na niewinnych ludzi bardzo mnie poruszyło. Już nie mówiąc o tym, że jako mama czwórki maluchów zawsze strasznie sie wzruszam przy opowieściach o rodzicach, którzy musieli wysłać swoje dzieci w świat, aby ochronić je przed wojną.

wtorek, 11 stycznia 2022

Studencka opowieść

 Wioletta Grzegorzewska, Stancje, 2016




"O północy księżyc odkleja się od granatowej chmury, prześlizguje się przez świetlik do pokoju i kołysze się nad stropem jak napompowany helem balonik, z którego ktoś powoli wypuszcza gaz."




Pierwsza książka, o której napiszę w tym roku nie podobała mi się aż tak bardzo jak się tego spodziewałam. Chciałam przeczytać Stancje ze względu na autorkę i jej pierwszą książkę, która mnie urzekła. Niestety tym razem, mimo lekkiego stylu brnęłam przez prozę Grzegorzewskiej długo i mozolnie. Temat książki nawet mnie zaciekawił, chętnie wróciłam wspomnieniami do lat dziewięćdziesiątych. Studentka polonistyki też powinna mnie zainteresować, niestety nijak nie mogłam się z nią utorżsamić. Chociaż również wybrałam się z małej miejscowości na studia do dużego miasta to jednak już nic więcej nie połączyło mnie z główną bohaterką. 

piątek, 7 stycznia 2022

KSIĄŻKI PRZECZYTANE W 2022 ROKU

Rok polskiego romantyzmu - 200 rocznica ukazania się w Wilnie "Ballad i Romansów" Adama Mickiewicza

Adam Mickiewicz - autor obrazu: Walenty Wańkowicz

PATRONI ROKU 2022

Maria Konopnicka - pisarka (180 rocznica urodzin)

Wanda Rutkiewicz - himalaistka (30 rocznica śmierci) pierwsza Polka na Mount Everest i pierwsza kobieta na K2

Maria Grzegorzewska - pedagożka, psycholożka, wybitna profesorka

(100 rocznica utworzenia Państwowego Instytutu Pedagogiki Specjalnej)

Józef Wybicki - polityk i pisarz (200 rocznica śmierci)

środa, 29 grudnia 2021

Polskie wilki

 Anna Maziuk, Instynkt, 2021


"O komunikacji wokalnej wiemy bardzo mało. Przypuszczamy, że w ten sposób zwierzęta zwołują się na polowania albo zapraszają resztę rodziny w momencie, kiedy coś złapią. Kiedy wyją grupowo, nisko i słychać jakieś powarkiwania, szczeknięcia, może chodzić o odstraszanie obcych. Taka dźwiękowa demonstracja siły. Często zresztą naciągana. Z kolei długie, przeciągłe wycie określa się mianem love song samotnego wilka, który szuka ukochanej. Albo odwrotnie."


Uwielbiam wilki i byłam bardzo ciekawa tej książki. Pochłonęłam ją w dwa dni, tak mnie wciągnął dziki, leśny świat. Od autorki wilczych reportaży czuć dużą pasję przyrodniczą. Potrafi pisać o zwierzętach emocjonalnie i z wyczuciem. W dziewięciu rozdziałach poruszyła mnóstwo niesamowicie ciekawch aspektów wilczego losu w Polsce. Poprzez przybliżanie badań naukowch oraz rozmowy z leśnikami, myśliwymi, przyrodnikami czy biologami Anna Maziuk zbliża swojego czytelnika tak blisko wilka jak tylko można podejść do dzikiego zwierzęcia. 

wtorek, 28 grudnia 2021

Warszawscy Robinsonowie

 Wacław Gluth-Nowowiejski, Nie umieraj do jutra, 2019





"Nie sztuka zrobić z siebie żywą torpedę, zabić dwóch Niemców i samemu zginąć. Sztuka nie dać się zabić, a napastników punktować, trafić, osłabić."




To reportaże o ludziach, którzy po klęsce Powstania Warszawskiego pozostali w zbombardowanej stolicy i ukrywali się pod gruzami, walcząc o przetrwanie. Ujęło mnie, że autor sam był "Robinsonem", jego opowieść wybrzmiewa więc bardzo prawdziwie i przejmująco. Jednym słowem, wie co mówi, przeżył to na własnej skórze. W ostatnim rozdziale opisuje również swoją historię.

poniedziałek, 27 grudnia 2021

Panny z dworu

 Ałbena Grabowska, Rzeki płyną jak chcą, 2021


To opowieśc o trzech siostrach i ich życiu w rodzinnym majątku podczas pierwszej wojny światowej. Przez książkę da się lekko przebrnąć w jeden weekend. Autorka zawsze w swoich powieściach obyczajowych przedstawia dobrze skonstruowane tło historyczne. Tym razem podczas czytania można dobrze wyobrazić sobie życie w dworkach kiedy Polska nie istniała na ma mapie Europy a większość mężczyzn, tak jak ojciec bohaterek, walczyło na wojnie. 

poniedziałek, 20 grudnia 2021

Coś więcej niż książka

 Katarzyna Nosowska, Powrót z Bambuko, 2021




"Tak wiele i wielu z nas mknie przez życie na autopilocie, zamiast chwycić kierownicę, na bieżąco podejmować decyzje o kierunku jazdy, odpalić muzykę na ful, patrzeć na zmieniający się za oknem krajobraz i koniecznie stawać, gdy coś naprawdę zachwyci."




Piszę o "Bambuko" pod koniec roku, chociaż towarzyszyło mi ono bardzo długo. Po pierszej książce Katarzyny Nosowskiej myślałam, że kolejna jest równie lekka i przyjemna. Chciałam ją sobie zostawić na urlop, zabrać w jakąś podróż. Jednak już po kilku pierwszych rozdziałach wiedziałam, jak bardzo myle jest moje przypuszczenie. "Powrót z Bambuko" porusza tematykę ciężkiego kalibru. Autorka wydobywa na światło dzienne sprawy zamiatane pod dywan, ośmiela się dotknąć tematów tabu i przerywa zbiorowe milczenie. Dodatkowo czyni to tak zgrabnym językiem, zaplątanym w zmyśle metafory, że po prozie płynie się lekko. Mam nadzieję, że dzięki temu dotrze do dużej liczby odbiorców.

Afrykańskie schronienie

 Stefanie Zweig, Nirgendwo in Afrika, 1998

Polski tytuł: Nigdzie w Afryce




Z tą opowiecią spotkała mnie zabawna historia. Zauroczona przed laty pięknym, niemieckim filmem Caroline Link, bardzo chciałam przeczyć tę powieść. Po studiach wyjechałam z Polski bez książki, ale zupełnie przypadkiem znalazłam ją w oryginale wyłożoną na ulicy do wzięcia. W ten sposób egzemplarz, o dokładnie takiej okładce jaką tu prezentuję, przeleżał u mnie dziesięć lat nieprzeczytany, chociaż kilka razy zaczynałam pierwsze strony. Niestety, historia może i ciekawa ale druk za mały, kartki pożółkłe, format też mi się nie podobał. Przed wyprowadzką oddałam tę książkę komuś innemu, chociaż zrobiłam to z ogromnym żalem do siebie. Zawsze chciałam ją przeczytać. W końcu nadszedł ten moment. Zobaczyłam audiobooka i dałam Stefanie Zweig kolejną szansę. Wysłuchałam w oryginale po niemiecku i w końcu czuję ulgę.