„Z
góry odpieram zarzut, że powieść ta jest pornograficzna. Uważam,
że opisanie pewnych rzeczy, o ile one dają pretekst do
wypowiedzenia innych, istotniejszych, musi być dozwolone. (…)
Czasami lepsza jest kropka nad „i” i ogonek przy „ę” niż
dyskretne kropeczki i myślniki. (Przedmowa)
Witkacy powieściopisarz nie wiele różni się od Witkacego
dramaturga a nawet malarza. W jego powieści znalazłam mnóstwo
odnośników do reszty twórczości. Te same środki wyrazu, podobne
motywy, wciąż ten sam styl aż w końcu nie mogłam się oderwać
od myśli, że również w Pożegnaniu jesieni forma przerosła
treść. „Czysta forma” zdominowała Witkacego, który na każdej
stronie swojej powieści bulwersuje jak nie słownictwem to
skandalicznymi wydarzeniami.