Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kaczkowski Jan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kaczkowski Jan. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 grudnia 2016

Coach dobrej śmierci

Ks. Jan Kaczkowski, Joanna Podsadecka, Dasz radę, 2016



„Tych, którzy nie bardzo lubią samych siebie i wikłają się w historie ciągnące ich w dół, trzeba przekonać, że mają dość siły, by się podnieść.
I jasno powiedzieć:
Jesteś dla mnie ważny, więc będę od ciebie wymagał.”
(s.19)


Joanna Podsadecka towarzyszyła ks. Kaczkowskiemu w ostatnich dniach życia. Aby jego cenne rady, słowa i spostrzeżenia nie odeszły w zapomnienie oraz żeby ponownie wesprzeć założone przez księdza Hospicjum w Pucku wydała po jego śmierci książkę „Dasz radę”. Przeczytałam całość ze wzruszeniem, bo kolejny raz dzięki mądrym słowom ks. Jana mogłam na chwilę wsłuchać się w siebie, porozmyślać nad istotą życia. Książkę tę zakwalifikowałabym do pozycji traktujących o samorozwoju. Po przeczytaniu całości czuję się lepsza, bogatsza duchowo. Udało mi się dodrzeć do głębi samej siebie.

wtorek, 23 sierpnia 2016

Nie czekaj – żyj!

Ks. Jan Kaczkowski, Grunt pod nogami, 2016




„Zachęcam państwa do odwagi i otwartości. Do tego, byście czasem albo często krzyczeli przeciw niesprawiedliwości, niszczeniu autorytetów. Żebyście mieli siłę, by w swoim środowisku przecinać pęta i więzy zła.” (s. 178)




Ostatnia wydana za życia ks. Kaczkowskiego książka jest zdecydowanie inna niż dwie poprzednie. Uprzedza o tym podtytuł „nieco poważniej niż zwykle”. Tym razem jest to zbiór najlepszych kazań księdza, w których, można śmiało powiedzieć, zawarł credo swojego ziemskiego przesłania. Czytając słyszałam głos autora niemal z kazalnicy. Dobrze mi zrobiło wsłuchanie się w niego. Dzisiaj każde ze zdań wypowiedzianych, czy zapisanych brzmi jak drogowskaz. Tak niewiele minęło od jego śmierci. Tak trudno było mi w nią w kwietniu uwierzyć.

poniedziałek, 11 stycznia 2016

„Dobro czyń a zła unikaj”

ks. Jan Kaczkowski, Szału nie ma, jest rak, 2013





 

„To jest moja choroba i mój sens. (…) Ponieważ tego raka nie da się z mojej głowy usunąć, chciałbym nim coś załatwić, i ta książka się w to moje pragnienie również wpisuje.” (s.62)




Wywiad, jaki przeprowadziła Katarzyna Jabłońska z chorym na raka ks. Janem Kaczkowskim, to zmierzenie się z trudnymi tematami. Choroba, śmierć, ludzkie ciało i dusza to sprawy, o które Jabłońska pyta księdza, bo ten oprócz niezwykłego talentu opowiadacza, posiada także ogromną wiedzę. Słucha się więc (czy czyta) mimo trudnych i smutnych wniosków bardzo przyjemnie. Ta malutka książeczka skłoniła mnie do wielu refleksji, oswoiła lęk przed śmiercią i tym co po niej. Teraz dopiero uzmysłowiłam sobie, że myślałam o końcu ziemskiego życia zawsze w kategoriach innych ludzi typu: co będzie kiedy ktoś mi umrze? Ewentualnie co będzie z moimi bliskimi kiedy ja umrę? Teraz po raz pierwszy pomyślałam sobie: co będzie ze mną kiedy umrę? Jak ja to przeżyję?

wtorek, 15 września 2015

Ks. Jan – szczery onkocelebryta!

Ks. Jan Kaczkowski, P. Żyłka, Życie na pełnej petardzie, 2015



„Kiedyś dziennikarka zapytała mnie, co bym zrobił, wiedząc, że następnego dnia umrę. Poszedłbym do spowiedzi, przyjąłbym Komunię Świętą, w miarę możliwości odprawił Mszę. A jakby jeszcze starczyło siły i czasu, to zjadłbym pyszną, krwistą polędwicę medium red w sosie pieprzowym lub rokforowym i popił butelką dobrego, czerwonego wina rioja. W tej kolejności.”
 (s. 243)



Ksiądz Jan Kaczkowski, założyciel puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio, jeździ po parafiach i nawołuje o wsparcie finansowe dla swojej placówki. Również w takiej idei powstała jego biograficzna książka, zapisana w formie wywiadu przeprowadzonego przez Piotra Żyłkę. Rozpoczynając swoją opowieść od domu rodzinnego a kończąc na przygotowaniu do śmierci (ksiądz ma raka) ks. Jan z niespotykaną szczerością i otwartością tłumaczy swoje jednoznaczne stanowisko w wielu kontrowersyjnych sprawach. Jego wypowiedzi są nieraz intrygujące, prowokują do dyskusji a nade wszystko nikomu nie schlebiają. Dodając do tego wyjątkowe poczucie humoru księdza, jego optymizm i pozytywną energię, nie sposób zanudzić się przy tej książce.