Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tranströmer Tomas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tranströmer Tomas. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 września 2012

Zachwyty poezją noblisty




 Grudniowy wieczór

Oto nadchodzę ja niewidzialny człowiek, może zatrudniony
przez wielką Pamięć żeby żyć właśnie teraz. I przejeżdżam obok

nieczynnego, białego kościoła - w środku stoi święty z drewna
uśmiechnięty, bezradny - jakby mu zabrano okulary.

Jest sam. Wszystko inne to teraz, teraz, teraz. Prawo ciążenia które nas
przyciska
do pracy w dzień i do łóżka w nocy. Wojna

przeł. Roman Kaźmierski


Tomas Tranströmer wciąż mnie poetycko zachwyca. W jego poezji jest wszystko! Jest zwykły człowiek, jest Bóg, są podróże, jest praca, przyjaźń i miłość a przede wszystkim mnóstwo muzyki. Dlatego myślę, że każdy znajdzie u szwedzkiego poety coś dla siebie, coś czym się zachwyci i o czym nie szybko zapomni. Pod warunkiem, że sięgnie po jego wiersze oczywiście. W tym roku ukazał się duży zbiór utworów Tranströmera „Wiersze i proza 1954–2004″. W końcu polscy wielbiciele poety mają wszystko w jednym tomie. W zeszłym roku po piętnastu latach od nagrody Wisławy Szymborskiej wreszcie znowu Nagrodą Nobla doceniono poezję!