Han Kong, Nie mówię żegnaj, 2021
To idealna książka na zimowe wieczory, bo wtedy najlepiej można wczuć się w sytuację głównej bohaterki, która przedziera się w śnieżnych zaspach do domu przyjaciółki. Czytając prozę noblistki z Korei trzeba brać pod uwagę, że mogą się wydarzać niespodziewane zjawiska, które nie od razu zrozumiemy. Czytelnik brnąc przez kolejne strony może się zastanawiać, czy jesteśmy jeszcze w rzeczywostości czy może już we śnie.

