Wiktoria Korzeniewska, Czerwona baśń, 2020
"Dawno, dawno temu, jeszcze zanim jedyny Bóg rozgościł się na tronie, zanim drzewa zapomniały, jak używać ludzkiej mowy, zanim baśnie na dobre utknęły na kartkach książek, w pewnym lesie stała chatka." (65)
Potrzebowałam w moim zabieganym grudniu książki, która całkowicie oderwie mnie od rzeczywistości i przeniesie w inny wymiar. Wskoczyłam do słowiańskiego lasu i podążyłam za dziewczynką w czerwonej pelerynie. Zachłysnęłam się tą opowieścią i z zaciekawieniem wchodziłam w las coraz głębiej. To nie jest baśń dla dzieci, dzieją się w niej makabryczne sceny.
