Anna Zawadzka, Gorycz, 2025
Trochę musiałam ochłonąć po tej książce zanim mogłam tu cokolwiek napisać. Podeszłam do niej chyba zbyt bardzo emocjonalnie i osobiście. Powinnam być bardziej zdystansowana, biorąc pod uwagę tytuł i domyślić się, że nie znajdę tu nic pozytywnego o Niemczech, kraju, w którym mieszkałam 15 lat i do którego tęsknię. Jakże odmienne mogą być różne spojrzenia, jak różnie może potoczyć się emigrancki los.
