Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura węgierska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura węgierska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 stycznia 2026

W świecie myśli Noblisty

 Laszlo Krasznahorkai, A świat trwa, 2013




To moje pierwsze spotkanie z twórczością tegorocznego noblisty. W zbiorze "A świat trwa" zebrano dwadzieścia jeden opowiadań, pozornie ze sobą niepołączonych. Kiedy jednak słuchałam ich w audiobooku, miałam wrażenie, że płynę długim strumieniem świadomości bohaterów Krasznahorkai. Nie zawsze potrafiłam odróżnić bohatera od narratora, często wydawało mi się, że mówi do mnie sam autor. Jego styl jest, mimo w pewnym sensie filozoficznych wywodów, bardzo przystępny. 

sobota, 9 sierpnia 2025

Nastolatek w obozie

 Imre Kertesz, Los utracony, 2001


Zabrałam tę książkę ze sobą na weekend w Budapeszcie. Zawsze gdy wybieram się do innego kraju czytam ksiązki tamtejszych pisarzy. Jedynym węgierskim Noblitą jest właśnie Imre Kertesz. Lato to nie jest najlepszy czas, aby czytać o okropnościach jakie miały miejsce w obozach koncentracyjnych podczas wojny. Z drugiej jednak strony, chyba żadna pora roku wcale się na to nie nadaje. Tutaj przynajmniej obozowa rzeczywistość opisana jest z perspektywy nastolatka i czasami nabiera barw (w pierszej części książki).