wtorek, 27 stycznia 2026

W świecie myśli Noblisty

 Laszlo Krasznahorkai, A świat trwa, 2013




To moje pierwsze spotkanie z twórczością tegorocznego noblisty. W zbiorze "A świat trwa" zebrano dwadzieścia jeden opowiadań, pozornie ze sobą niepołączonych. Kiedy jednak słuchałam ich w audiobooku, miałam wrażenie, że płynę długim strumieniem świadomości bohaterów Krasznahorkai. Nie zawsze potrafiłam odróżnić bohatera od narratora, często wydawało mi się, że mówi do mnie sam autor. Jego styl jest, mimo w pewnym sensie filozoficznych wywodów, bardzo przystępny. 

Noblista stworzył w tej książce świat pełen lęku i absurdalnych sytuacji. Znamy je wszyscy z autopsji. Bohaterowie kolejnych opowiadań to ludzie obok nas. Są samotni, niezrozumiani, zagubieni, nieufni, poszukujący jakiegoś sensu. Przebija się jednak mroczna panorama rzeczywistości. Po wszystkim doszłam do wniosku, że żyjemy w smutnym świecie. 

Wydarzenia rozgrywające się w poszczególnych opowiadaniach, mieszają się tutaj z myślami bohaterów, a narracja w dużej mierze skupia się na detalach, metaforze i powtórzeniach. Nie jest to więc książka o historiach ludzi, za którymi podąrzamy. Narracja bardziej skupia się na ich przeżyciach wewnętrznych, myślach, emocjach i spostrzeżeniach. Dodatkowo historie bohaterów wydają się nie mieć początku ani końca. Jak gdyby były wycinkami ze sceny ich życia.

Leszlo Krasznahorkai ukazuje nam świat, który rozgrywa się w każdym z nas. Rzeczywistość trwa i toczy się dalej, nawet wtedy, kiedy w człowieku coś się rozpada i gdy zaczyna gubić sens. 

Bardzo wymowne jest ostatnie z opowiadań w tym zbiorze. "Łabędź ze Stambułu" z podtytułem "79 akapitów na pustych stronach" - Ku pamięci Konstandinosa Kawafisa. Na kolejnych stronach tego tekstu naprawdę nie ma ani słowa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz