wtorek, 20 stycznia 2026

Kobiety na rozdrożach

Zośka Papużanka, Solo, 2025



Czytam wszystko co napisze Zośka Papużanka, uwielbiam jej styl i sposób opisywania świata. Tym razem dostałam jednak strasznie smutny zbiór opowiadań. Może zima to nie jest akurat dobry czas na smutne opowieści, ale oczywiście zanurzyłam się jak w zaśpie śniegu i przeczytałam niemal jednym ciągiem. Pojawiają się tutaj teksty bardzo wzruszające, może dlatego, że każda z nas kobiet będzie potrafiła odnaleźć się z ktrórejś z tych historii. Nawet jeśli jesteśmy akurat na szczęśliwym etapie swojego życia, to nosimy w sobie dawne zapomniane smutki. One przy tej książce wypłyną i potrzebne będą chusteczki.

Nie jest łatwo być samotną kobietą. Niektóre z bohaterek próbują udowadniać, że samotność to ich własny wybór. Prędzej czy później przyjdzie jednak moment, kiedy trzeba będzie przyznać przed samym sobą, że brakuje innych ludzi. Nie chodzi tylko o mężczyzn, nie tylko oni mogą dotrzymywać towarzystwa przez całe życie. Myślę, że są nam potrzebni przede wszystkim przyjaciele. 

Opowiadania Papużanki dobrze się czyta, obojętnie o czym pisze. Po jej książce zrozumiałam, że kobiety są bardzo silne i potrafią dużo wytrzymać. Jednocześnie jednak było mi tak bardzo żal wszystkich bohaterek. Chciałabym je przytulić. Wiem, że to prawdziwe historie i mogą wydarzać się obok nas, może ta książka sprawi, że jeszcze dzisiaj zadzwonimy do jednej z kobiet w naszym otoczeniu i po prostu porozmawiamy.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz