Rebecca Makkai, Nie ma przed czym uciekać, 2025
Na początku wydaje się, że wspólna samochodowa podróż ma pomóc w różnych przemyśleniach przede wszystkim chłopcu. W miarę czytania okazuje się jednak, że to głównie Lucy ma dużo niewyjaśnionych spraw w swoim życiu i ostatecznie przygoda ta jej pomaga najbardziej. Nic nie dzieje się więc bez przyczyny. Czasami warto zaufać losowi i pozwolić mu się prowadzić w nieznane.
Narratorką jest sama Lucy i cały czas towarzyszy nam jej niepewność podczas podróży między Stanami Ameryki. Całość trzyma w napięciu, bo bibliotekarka cały czas martwi się tym, że zostanie oskarżona o porwanie i ktoś ją śledzi. Więc autorka zadbała również o emocje z dreszczykiem. Bardzo przyjemne są rozmowy bohaterów o przeczytanych książkach, ale to tylko nieliczne wątki, jakie można znaleźć w powieści. Problematyka jest tu bardzo bogata. Warto przyjrzeć się jej bliżej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz