piątek, 14 listopada 2025

Podróż zamiast ucieczki

 Rebecca Makkai, Nie ma przed czym uciekać, 2025



Rzadko czytuję literaturę amerykańską. Ale przy książce Rebeccy Makkai całkiem dobrze się bawiłam. Jest to historia bibliotekarki Lucy i dziesięcioletniego mola książkowego Iana. Oboje wydają się samotni i trochę pogubieni. Wspólna pasja do książek, pomaga im się zaprzyjaźnić. Wyruszają razem w podróż, która może na początku miała być ucieczką, a ostatecznie okazała się życiową przygodą dla obojga. Nigdy jeszcze nie podróżowałam po Ameryce, nawet za sprawą literatury, dlatego również dla mnie było to ciekawe i pełne różnych emocji przeżycie.

Na początku wydaje się, że wspólna samochodowa podróż ma pomóc w różnych przemyśleniach przede wszystkim chłopcu. W miarę czytania okazuje się jednak, że to głównie Lucy ma dużo niewyjaśnionych spraw w swoim życiu i ostatecznie przygoda ta jej pomaga najbardziej. Nic nie dzieje się więc bez przyczyny. Czasami warto zaufać losowi i pozwolić mu się prowadzić w nieznane. 

Narratorką jest sama Lucy i cały czas towarzyszy nam jej niepewność podczas podróży między Stanami Ameryki. Całość trzyma w napięciu, bo bibliotekarka cały czas martwi się tym, że zostanie oskarżona o porwanie i ktoś ją śledzi. Więc autorka zadbała również o emocje z dreszczykiem. Bardzo przyjemne są rozmowy bohaterów o przeczytanych książkach, ale to tylko nieliczne wątki, jakie można znaleźć w powieści. Problematyka jest tu bardzo bogata. Warto przyjrzeć się jej bliżej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz