środa, 26 stycznia 2022

Miasto młodych

 Radek Kanpp, Reise nach Kalino, 2012



Bardzo lubię prozę Radka Knappa i cieszę się, że czytam po niemiecku dzięki czemu mogę go przeżywać w oryginale. Jego książki zawsze poprawiają mi humor i wprowadzają w dobry nastrój. Lekki styl pisarza sprawia, że całkowicie można stracić głowę i zanurzyć się w niesamowity świat, który kreuje w swojej literaturze. Dlatego właśnie, chociaż nie czytam kryminałów, chętnie sięgnęłam po powieść, w której głównym bohaterem jest detektyw -Juliusz Werkazy. Dostaje on zaproszenie do Kalina, miasta otoczonego wielkim, technologicznym murem, do którego nie można przyjeżdżać bez powodu.

Założyciel Kalina prosi Juliusza o odnalezienie mordercy jednego z mieszkańców. Niby sprawa jakich wiele, a jednak miasto okazuje się być jedyne w swoim rodzaju. Przede wszystkim Kalinianie nie mają więcej niż 30 lat i się nie starzeją, mogą spożywać tylko specjalnie dla nich produkowane jedzenie i nie okazują uczuć. Ludzi z zewnątrz nazywają "papierowymi twarzami" i nie specjalnie są nimi zainteresowani. Z każdą stroną byłam coraz bardziej ciekawa tego miejsca. Atmosfera gęstnieje tam jednak z każdym krokiem zbliżenia się detektywa do wyjaśnienia morderstwa. Finał okazuje się bardzo zaskakujący. 

Radek Kanapp stworzył wyjątkową społeczność rodem z futurystycznych powieści przyszłości. Miejsce i czas są tytaj jednak uniwersalne. Przyglądając się pięknym, pozbawionym emocji, młodym ludziom od razu wyczułam, że ktoś nimi kieruje, że nie są tacy z własnego wyboru, to wszystko tylko kreacja. Dla mnie powieść Kanappa to przestroga aby nie dać się zmanipulować no i przede wszystkim nie rezygnować ze swojej naturalności. 

1 komentarz:

  1. Ciekawie zaprezentowałaś tę książkę :-) . Zazdroszczę umiejętności czytania w oryginale, ja w sumie rozumiem tekst np. angielski, - czytany, gorzej z mówieniem. Niemieckiego się nie uczyłem, pozdrawiam :-) .

    OdpowiedzUsuń