Roy Jacobsen, Niewidzialni, 2018
Książkę Jacobsena przeczytałam w Norwegii. Dzięki temu bardzo dobrze poczułam morski klimat powieści. Na małej wysepce mieszka rodzina Barroy. Żyją z uprawy ziemi i połowu ryb. Chętnie korzystają z tego, co morze po sztormach wyrzuca na brzeg. Tytuł "Niewidzialni" opisuje według mnie fakt, że ludzie mieszkający na wyspach nie są zauważalni dla pozostałych. Czasami zima odcina ich od lądu i reszty świata na długie miesiące. Ich życie choć wydarza się niedaleko, tak bardzo różni się od naszego.
Polubiłam bohaterów tej książki, choć bywają dla siebie surowi i nie łatwo się zaprzyjaźniają. Dzieci wychowują się w łodziach z wiosłem w ręku. Krzyk mew pewnie nigdy ich nie opuszcza, tak jak bezustannie towarzyszył mi podczas podróży po Skandynawii. W ten klimat idealnie wpasował się styl autora. Zwięzłe zdania i kunszt opisu morza, sztormów, burzy, zimy czy pogrzebu. Warto na chwilę zanurzyć się w ten świat.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz