piątek, 10 kwietnia 2026

Gdy życie daje w kość

 Petra Dvorakowa, Jestem głód, 2023



Nie jest to ani łatwa, ani przyjemna literatura. Biorąc do ręki tę książkę, trzeba być gotowym na ogrom smutnych scen, a często nawet przerażających wydarzeń. Kiedy opisywane są one jako wspomnienia kobiety, którą los tak ciężko doświadczył, dodatkowo wzbudzają niewyobrażalne współczucie. Ale nie po to przecież została opisana ta cała historia. Pod ogromem nieszczęśliwych wydarzeń kryje się przesłanie i refleksje osoby, która potrafi spojrzeć na wszystko z perspektywy czasu i wyciągnąć różnego rodzaju wnioski.

Przede wszystkim przypatrywałam się podczas czytania,  jak mimo trudności z każdej strony, można udźwignąć ciężar przeznaczenia i zawalczyć o siebie. Wychowująca się w przemocowej rodzinie dziewczyna, stara się poukładać swoje nastoletnie i dorosłe życie z dala od domowych traum z dzieciństwa. Nie da się jednak od nich uwolnić, odbijają się echem w przeróżnych sytuacjach. Tym bardziej podziwiam wszystkich, którzy walczą i mimo wszystko starają się iść własną, nową drogą. Nie jest to łatwe gdy nie ma wsparcia. 

Autorka opowiada o walce z anoreksją,  chorobie syna, nieudanych związkach czy też wykorzystywaniu seksualnym, proponując czytelnikom refleksje na te wszystkie trudne tematy. Nie analizuje swojej sytuacji, to my powinniśmy wyciągać wnioski, otwierać się na te trudne tematy, zauważać je wokół siebie i nie pozostawać obojętnym. Jest to książka małych rozmiarów, ale potrafi powywracać światopogląd do góry nogami. Dała mi bardzo dużo do myślenia o naszych relacjach rodzinnych i pozwoliła docienić szczęście, które mam. Nie przejmować się drobnostkami, problemami, które teraz wyglądają już całkiem inaczej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz