wtorek, 19 maja 2026

Dżinny w Maroku

 Tahir Shah, Dom Kalifa. Rok w Casablance, 2011




Dobrze bawiłam się z tą opowieścią. Z przyjemnością przeniosłam się do innego świata. Czasami warto oderwać się od swojej rzeczywistości i pozwolić sobie na relaks przy lekkiej książce. Narratorem jest tu Tahir Shah, angielski pisarz, który z rodziną postanowił przeprowadzić się do Maroka. Kupuje tytułowy Dom Kalifa, do którego należy piękna i duża posiadłość oraz zatrudniona przed laty służba. Akcja powieści obejmuje czas remontu domu i pierwszy rok jego nowych właścicieli w Casablance.

Teraz po przeczytaniu mam wrażenie, jakbym czytała baśń. Fabuła jest przepełniona nadzwyczajnymi wydarzeniami, dżinami, legendami, przepowiedniami i ciekawie opisanymi postaciami. Wszystko wydaje się takie inne niż nasza europejska rzeczywistość, że przez kilka pierwszych rozdziałów musiałam nauczyć się patrzeć na ten marokański świat innymi oczami. Często pojawiały się tutaj momenty czy też wydarzenia, które mnie rozbawiały, ale dla ludzi tam żyjących były śmiertelnie poważne. 

Autor oddał bardzo dobrze afrykańsi klimat i mentalność ludzi, podchodząc do nich z szacunkiem i subtelnością. Z jednej strony jest to opowieść o zderzeniu kultur i próbach zrozumienia światopoglądu innych ludzi, a z drugiej podróż głównego bohatera w głąb swojej duszy i bardzo fascynujące odkrywanie siebie samego na nowo w innej rzeczywiostości.












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz