poniedziałek, 2 listopada 2015

Sine dłonie listopada

Barbara Klicka, Wrażliwiec, 2000

Wrażliwiec walczy z Listopadem
Robi się zimno
Szpary w dachu
odsłaniają niebu
jego bose stopy
 
Powoli sinieją mu
dłonie
od tych zapachów
z listopadem
Wczoraj znów
odwiedził moją sypialnię
ale nie chciał
zostać dłużej
 
Liście szeleszczą na strychu
Kładzie je pod dywanem
 
Ukrywa dłoń
do walki z grudniem

Trzymam w ręku leciutki jak piórko tomik wierszy. Pięknie wydany, z rysunkami Joanny Rzeszotek. Głównym bohaterem wierszy Barbary Kilckiej jest znaleziony na drodze tytułowy Wrażliwiec. Jemu też poświęcone są wszystkie wiersze w drugiej części tomu. Wracam do niego prawie zawsze w jesienne wieczory. Odnalazłam w nim cząstkę siebie. Przypomniał mi o tym co głęboko w sobie chowam. Uwrażliwił.


Oczywiście to wszystko zasługa poetki, która namaczając każde słowo w smakowitej metaforze obnaża wrażliwych ludzi z tajemnic, pokazując im jednocześnie coś strasznie ważnego. Uświadamia, że nie są sami na świecie, że Wrażliwców jest mnóstwo, no i przede wszystkim solidaryzuje się z nimi. W tych kilku wierszach nazwano stany wcześniej nienazwane, opisano uczucia jeszcze nieopisane. Można opowiadać o tym tomie jak o powieści albo co najmniej opowiadaniu. Jest główny bohater, ma różne przygody i je na swój sposób przeżywa. Nie padają tu odpowiedzi na ważne egzystencjalne pytania. Tak naprawdę to też do końca nie wiadomo jaki jest ten Wrażliwiec i za co można go lubić. Wszystko jest tutaj jednak pełne uroku, czy to przez górnolotny, poetycki styl czy też dzięki trafnemu doborze słów albo treściwości myśli. Lekkie wersy zapadają w pamięć.
 
Powinno się zakazać
szarzyzny
i sklepów mięsnych
chorych miłości
zdrowego rozsądku
świętego spokoju
palenia tanich
papierosów... „

Koniecznie musicie się dowiedzieć dlaczego Wrażliwiec Klickiej woli czekać na szczęście niż je mieć, dlaczego wyrzuca je za drzwi gdy przychodzi? Co robi sam na strychu, na co czeka i co napisał w liście do prezydenta. No i przede wszystkim o co kłóci się z Panem Bogiem. A póki co przeczytajcie co ma do powiedzenia zwykłym ludziom.

Co wrażliwiec ma do powiedzenia zwykłym ludziom
Swoje małe słońca
wieszacie na żyrandolach
bolą was nogi i głowa.
Zimną zupą
karmicie swoje
chłodne dzieci.
 
I chociaż zazdroszczę
wam czasem
dobrego snu
małych nadziei
i tego świętego spokoju
o który tak dbacie
na ogół nie zaprzątam
sobie wami głowy.
 
To przecież nic ciekawego
tak powoli umierać...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz