wtorek, 23 maja 2017

Dramat małych rzeczy


Bronka Nowicka, Nakarmić kamień, 2016




„Smutek mnie uczy, że służę do życia. – Kiedy jesz – mówi – masz pamięć, żeby gryźć i połykać, tylko tyle. Bo widzisz, chodzi o to, że włosy rosną bez twojej pomocy, samo się oddycha i samo śpi, oczy wiedzą, co zrobić, żeby się zamknąć. W zasadzie jesteś sobie potrzebna prawie do niczego. Więc idąc, tylko przebieram nogami, a siedząc, uciskam stołek, który skrzypi. Kiedy tak siedzę, widok całymi godzinami używa mnie do patrzenia.”


Debiut Bronki Nowickiej powala na kolana. Takiej właśnie prozy potrzebuję, aby złapać równowagę i zacząć spokojnie oddychać. Przesiąknięte poezją teksty wzruszają i uwrażliwiają. Uczą spojrzenia na zwykłe rzeczy z innej strony. Obalają standardowe myślenie i rozgrzebują wyobraźnię. Każdy z tych zwięzłych tekstów zasługuje na osobną analizę. Po każdym potrzebowałam chwili, aby go w sobie przerobić i ochłonąć. Uwielbiam takich autorów.

niedziela, 21 maja 2017

Zburzony porządek rzeczy


Tomasz Wiśniewski, O pochodzeniu łajdaków, 2015




„Coś mnie naszło, by otworzyć szafę z ubraniami. Dokonałem przeglądu swoich rozmaitych wcieleń: już to nałożyłem ten sweter, już to ten szaliczek, raz nawet przypiąłem spinkę. Miałem ochotę na sukienkę, opamiętałem się jednak w porę.” (s.61)



Niewielkich rozmiarów książka Wiśniewskiego to zaskakujące odkrycie. Przeczytałam za jednym zamachem ale długo nie byłam w stanie wyrazić swojego zdania na jej temat. Nie pochłonęła mnie, czytałam raczej z ciekawości czym też autor zaskoczy w kolejnym rozdziale. Czasami były to tak absurdalne pomysły, że zastanawiam się po co w ogóle zostały wydrukowane. Najwidoczniej wyobraźnia autora domagała się zapisu. Może to i dobrze, że polską literaturę rozświetla trochę komicznego absurdu.

sobota, 20 maja 2017

Opowieści terapeutyczne


Irwin D. Yalom, Istoty ulotne, 2015


„ – O czym ty naprawdę myślisz w tej chwili? – Dwadzieścia czy trzydzieści lat temu takie pytanie mogłoby naprawdę zbić mnie z tropu. Długoletnie doświadczenie terapeuty nauczyło mnie jednak, by ufać własnej nieświadomości, która podpowie najmądrzejszą reakcję, i wiedziałem doskonale, że naprawę ważne jest nie to, co konkretnie powiem o swoich myślach, lecz sam fakt, że gotów jestem się nimi podzielić. Powiedziałem więc pierwsze, co mi przyszło do głowy.” (s.30)


Książka amerykańskiego psychiatry to dziesięć opowieści psychoterapeutycznych, w których autor opowiada o swojej pracy i pacjentach. Są to często poruszające historie ludzkich losów, które powinny zaciekawić każdego kto lubi przyglądać się życiu innych ludzi i analizować je. Doświadczenia zawodowe psychoterapeuty jest imponujące, jego podejście do różnych problemów daje bardzo ciekawy wgląd w psychikę ludzką i pozwoliło mi uzmysłowić sobie kilka prostych i oczywistych zależności, o których wcześniej nigdy nie myślałam.

Literacka Nagroda Nike 2017

18 maja podczas Warszawskich Targów Książki po raz 21. ogłoszono listę 20 książek nominowanych do Nagrody Literackiej Nike. Wśród nominowanych przeczytałam już dwie książki, do kolejnych zamierzam jeszcze dotrzeć (przynajmniej powieści). Zanim w październiku poznamy zwycięzcę trzeba wybrać przecież Nike Czytelników:) W tym roku przoduje poezja a swoją wielką szansę dostało sporo nowych, debiutujących twórców!


POWIEŚĆ:
Jacek Dehnel „Krivoklat”, wyd. Znak Literanova
Radka Franczak „Serce”, wyd. Marginesy
Joanna Lech „Sztuczki”, wyd. Nisza
Jakub Małecki „Ślady”, wyd. SQN
Krzysztof Środa „Las nie uprzedza”, wyd. Czarne

POEZJA:
Domnika Dymińska „Danke”, wyd. Krytyka Polityczna
Sławomir Elsner „Mów”, wyd. Biuro Literackie
Genowefa Jakubowska-Fijałkowska „Paraliż przysenny”, wyd. Instytut Mikołowski
Urszula Kozioł „Ucieczki”, Wydawnictwo Literackie
Jerzy Kronhold „Skok w dal”, Wydawnictwo Literackie
Jacek Podsiadło „Włos Bregueta”, wyd. WBPiCAK
Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki „Nie dam siebie w żadnej postaci”, wyd. Lokator

REPORTAŻ:
Artur Domosławski „Wykluczeni”, wyd. Wielka Litera
Jacek Hugo-Bader „Skucha”, wyd. Agora/Czarne,
Cezary Łazarewicz „Żeby nie było śladów”, wyd. Czarne
Włodzimierz Nowak „Niemiec”, wyd. Agora

ESEJ:
Stanisław Łubieński „Dwanaście srok za ogon”, wyd. Czarne
Piotr Matywiecki „Stary gmach”, wyd. Więź,
Monika Muskała „Między Placem Bohaterów a Rechnitz”, wyd. Ha! Art
Monika Sznajderman „Fałszerze pieprzu”, wyd. Czarne




piątek, 31 marca 2017

Rozbrojone myśli

Daniel Odija, Szklana huta, 2005


„Podobno właścicielem huty był Niemiec. Gdy splajtował, zatruła go tajemnicza choroba. Uważał, że jego ciało jest ze szkła, a dusza to pusty kryształ. Nie można go było dotykać. Stąpał po ziemi bardzo ostrożnie. Każdy krok wywoływał eksplozję lęków. Świat jeżył się ostrymi kantami, wystającymi igłami, chropowatymi ścianami. Niemiec bał się, że może się potłuc, zarysować, pęknąć, rozpaść na migotliwe opiłki, z których nigdy nie stopi się ponownie w całość.”
(s.91)


W kilkunasty opowiadaniach zbioru Szklanej huty, Daniel Odija daje upust pisarskiemu talentowi i pozwala sobie na pikantne opisy zaobserwowanej rzeczywistości. Opowiada przeróżne historie ludzi, których spotykamy często na swojej drodze. Każdy z bohaterów tej książki ma do opowiedzenia bardziej lub mniej ciekawą scenę ze swojego życia, Odija natomiast ubarwia narracje typowym dla siebie krwistym lub poetyckim językiem. Dzięki oryginalnemu stylowi i metaforom można jednak zanurzyć się w ten świat z lekką przyjemnością. Nie wszystkie z opisanych historii mnie zaciekawiły, przeczytałam je jednak rozkoszując się budowanym przez autora klimatem narracji.

sobota, 25 marca 2017

Ucieczka Adama

Daniel Odija, Niech to nie będzie sen, 2008




„Czas wujków, ojców, dziadków i matek bezpowrotnie minął! – szepnął pod nosem, by strzepnąć z siebie dotyk zmarłych.
Nie miał nic przeciwko wspomnieniom, ale obawiał się, że coś zaczyna kontrolować jego myśli. A co gorsza, zaczynał nabierać pewności, że to nie on wywołuje wspomnienia, ale wspomnienia wywołują jego. Przecież to jest niedorzeczne! Ale wystarczająco wiarygodne, by oszaleć.” (s.102)


Adam, pisarz tkwiący w kryzysie twórczym, ma żonę Ewę. Kiedy Ewa odchodzi od Adama, ten zamiast walczyć ucieka. Ucieczka jest dosłowna i metaforyczna, bo wyjeżdża do rodzinnego domu na wsi szukać ukojenia wśród natury, a jednocześnie chowa się we wspomnieniach, które niespodziewanie atakują go z ogromną siłą. W pewnym momencie, przeszłość kradnie teraźniejszość i już nic nie jest pewne. Psychologiczna proza Odiji trąci surrealizmem. Czy wspomnienia w połączeniu ze świeżym wiejskim powietrzem i wiatrem od morza pomogą Adamowi wrócić do życiowej równowagi? Czy będą raczej trampoliną w otchłań szaleństwa?

środa, 15 marca 2017

Poetycko o katakliźmie


Katarzyna Boni, Ganbare, 2017



„Chciałabym móc to opisać. Ale słowa zawodzą, nabrzmiałe, opuchnięte, niedopasowane. Kłamią, kiedy opisuję piękno Fukushimy. Kłamią, kiedy mówię o skażeniu. Bo takie piękno nie może przecież być skażone. A skażone miejsce nie może być tak piękne.”


Reportaże Katarzyny Boni to poetycka przeprawa przez kataklizmy Japonii. Niejednokrotnie podczas czytania zamierałam z przerażenia, albo wstrzymywałam oddech ze zdziwienia. Ta książka wywołuje maksymalnie skrajne emocje, bo z jednej strony znalazłam tu szczegółowy opis ludzkiego nieszczęścia, a z drugiej piękny opisujący te smutne wydarzenia język. Znaczenia zamknięte w metafory, treściwe zdania otwierające możliwości interpretacyjne i powtórzenia potęgujące tragizm. To nie brzmi jak definicja reportażu. A jednak nim jest.

niedziela, 26 lutego 2017

Zła ulica

Daniel Odija, Auf offener Straße, 2001

Z powodu braku dostępu do polskiej wersji przeczytałam niemieckie tłumaczenie Martina Pollacka. Dla porównania oba wydania książki. Niemieckie z 2012 roku.


„Der dreieckige Gesicht eines Wolfs mag keiner. Er selbst mag sein Gesicht auch nicht. Dafür liebte er es zu töten.
Einen Menschen hatte er noch nicht umgebracht, aber wer weiß, ob das stimmt. Er hatte Tiere umgebracht. „

To książka niespokojna. Ubrane w treściwe rozdziały opowieści o mieszkańcach pewnej ulicy gdzieś w bliżej nieokreślonym mieście trochę przerażają. Chcę rozumieć tę powieść uniwersalnie, nie odnoszę tych historii tylko do Polaków. W każdym mieście na całym świecie może być ulica Długa, którą lepiej omijać z daleka. Realizm opisany poetyckim językiem sprzyja metaforycznemu odczytaniu tego utworu.

poniedziałek, 20 lutego 2017

Don Kichot XXI wieku

Wit Szostak, Sto dni bez słońca, 2014



„Są winy, których nie możemy naprawić. Są przeprosiny, które nie wypowiedziane nie w porę, nigdy nie zostaną przyjęte. Nie możemy cofnąć naszych słów i czynów, nie możemy wymazać ich gumką myszką albo klawiszem Delete.”




Główny bohater książki to Lesław Srebroń, zafascynowany twórczością polskiego fantasty Filipa Włócznika naukowiec, który przyjeżdża na małą, deszczową wyspę w ramach wymiany uniwersyteckiej. Dokumentuje on swój pobyt w dzienniku, wtajemniczając tym samym czytelnika nie tylko w przebieg pobytu na Finneganach, ale także w swoje najskrytsze myśli i przeżycia wewnętrzne.