wtorek, 21 maja 2019

Obozowa miłość

Heather Morries, Tatuażysta z Auschwitz, 2018

Tytuł oryginału: The Tattooist of Auschwitz





"Robiłem tylko to, co było konieczne aby przeżyć"








W końcu udało mi się przeczytać niekwestionowany bestseller. Książka oparta na faktach stanowi wspomnienie jednego z więźniów obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Jest to wstrząsający dokument okrutnych czasów, będący jednocześnie świadectwem przetrwania. Autorka wysłuchała swojego bohatera i nadała całości ramy epickie tworząc piękną i głęboko przejmującą opowieść. 

sobota, 18 maja 2019

Muzeum w Stasburgu

Muzeum modernizmu i sztuki nowoczesnej w Strasburgu we Francji
Musee dArt Moderne et Contemporain de Strasbourg

 
Drzewo przed muzeum

Jest to jedno z największych muzeów sztuki nowoczesnej we Francji. Chociaż istnieje od 1973 roku to w obecnym budynku, na lewym brzegu rzeki Ill, znajduje się dopiero od 1998 roku. 


Zbiory muzeum obejmują bogatą kolekcję malarstwa, rzeźby, grafiki i multimediów od dadaizmu, impresjonizmu, kubizmu i surrealizmu aż po współczesność.


czwartek, 16 maja 2019

Nominacje do Nagrody Literackiej Gdynia 2019

Nagroda zostanie przyznana już czternasty raz. Polscy autorzy zostali nominowani spośród 435 zgłoszonych tytułów w czterech kategoriach: eseistyka, poezja, proza oraz przekład na język polski. Nagroda zostanie wręczona podczas trwania Festiwalu Miasto Słowa 30 sierpnia 2019 roku w Muzeum Emigracji. Od wielu wyczekuję ogłoszenia wyników i chętnie podczytuję nominowane książki. 

wtorek, 7 maja 2019

Droga ku Cywilizacji

Dorota Terakowska, Samotność Bogów, 1997




"Nie znosił telewizji. Lubił książki - ów tajemniczy splot malutkich czarnych znaczków, tworzących niekiedy tak zaskakujące konfiguracje, otwierających tak dziwne światy."







W końcu udało mi się przeczytać wypatrywaną od dawna Samotność Bogów. Byłam bardzo ciekawa tej książki. Jestem przyzwyczajona, że Dorota Terakowska zabiera swoich czytelników w podróż po różnych czasach. Tym razem główny bohater za sprawą boga Światowida przenosi się do teraźniejszości i przeszłości z misją, która wymaga od niego wiele poświęceń. Głównym czasem powieści jest moment, gdy wiara chrześcijańska zaczęła zwalczać pogaństwo na terenie Polski. W małej wiosce w głębi puszczy dwaj kapłani czuwają nad tym, aby nikt już nie oddawał kultu "bałwanom" czyli słowiańskim bogom. Ostatni Szaman w wiosce czuje jednak nadal "zew" swojego Bezimiennego boga. 

wtorek, 30 kwietnia 2019

Artystyczne Monachium

Jones Kelly, Dziewczyna, która słyszała kolory, 2014

Tytuł oryginału: The Woman Who Heard Color, 2011






"Zawsze trzeba wracać do sztuki klasycznej. Studiować przeszłość, by zbliżyć się do przyszłości".





Książka, która zawładnęła na tydzień wszystkimi moimi zmysłami. To opowieść o przedwojennym Monachium - mieście, w którym mieszkam od dziesięciu lat. Opisuje historię monachijskiej sztuki w czasach jej największego rozkwitu i wojennego upadku. Okładka zdecydowanie mi się nie podoba. Sugeruje raczej namiętny romans, z którym zawarta w powieści opowieść nie ma nic wspólnego. Na szczęście czytałam na czytniku, nie musiałam więc codziennie oglądać pierwszej strony. Z pewnością miała po prostu posłużyć celom marketingowym. 

niedziela, 14 kwietnia 2019

Wojenni rozbitkowie

Arlette Cousture, Dzieci stamtąd, 2017



"Kraj, którego brunatnożółta barwa ziemi zlewała się z brązowymi, czarnymi i szarymi mundurami, stawał się coraz bardziej podobny do kukiełki pozbawionej rąk i nóg. Europejskie powietrze nabierało zapachu prochu i mięsa armatniego." (s.45)




Książka kanadyjskiej pisarki to saga rodzinna. Opisuje losy polskiej rodziny Pawulskich od początku wojny, czyli drugiej połowy 1939 roku aż do 1952 roku. Akcja powieści rozpoczyna się w Polsce a kończy w Kanadzie. Zdecydowanie jednak najmocniejszą i najlepszą częścią tej opowieści są wojenne losy sześcioosobowej, utalentowanej rodziny. Ich kanadyjskie losy nie potrafiły mnie poruszyć. Może dlatego, że w drugiej połowie książki napięcie całkowicie opada, koniec jest raczej przewidywalny.

sobota, 30 marca 2019

Wilcza dolina

Marta Krajewska, Idź i czekaj mrozów, 2016



"- Swarogu! - przywitała pana słonecznej tarczy, unosząc kielich ziołowego napoju ku zachodowi. - Chorsie! - Odwróciła się na wschód, gdzie mniej więcej powinien znajdować się księżyc, którego w nowiu nie mogła akurat zobaczyć. - Bogowie dzielący bogactwem! Dajcie nam radość i obfite plony, dajcie nam płodzić dzieci, jak to ziarno zasiane w ziemi. Niech nasze kobiety rodzą łatwo, jak ta ziemia, która rodzi nam co roku."



Marta Krajewska stworzyła trzymającą w napięciu słowiańską serię powieści, w których pogańskie wierzenia wyznaczają sens życia mieszkańców Gór Północnych. Główna bohaterka zielarka Venda po tragicznej śmierci swojego ojczyma, który był opiekunem wioski, przejmuje jego obowiązki. Od tej pory musi nie tylko leczyć ludzi i przemawiać w ich imieniu do bogów, ale również bronić ich przed słowiańskimi demonami i potworami. W świecie Vendy jest ich mnóstwo. Na każdym kroku czają się topielce, strzygi, zmory, wiły i inne upiory. W okolicy mieszka oczywiście również wiedźma, wśród mieszkańców ujawnia się wieszczka a niedawno pojawił się ostatni z wilkarów, wilkooczy postrach, który z tajemniczych powodów zaczyna interesować się nową opiekunką.

wtorek, 26 marca 2019

Pomiędzy nocą a dniem

Olga Tokarczuk, Dom dzienny, dom nocny, 1998




"Powiedziałam Marcie, że każdy z nas ma dwa domy - jeden konkretny, umiejscowiony w czasie i przestrzeni, drugi - nieskończony, bez adresu, bez szans na uwiecznienie w architektonicznych planach. I że w obu żyjemy równocześnie."






To książka, której tekst pod koniec 2000 roku pojawił się w Internecie udostępniony za darmo dla wszystkich. Dzisiaj taka informacje zupełnie nie imponuje, wówczas jednak było to coś niezwykłego. Byłam wtedy w liceum i siostra wydrukowała mi tę książkę. Na osobnych kartkach przeczytałam ją pierwszy raz. Po studiach zaczęłam zbierać książki Olgi Tokarczuk kupiłam więc sobie w końcu egzemplarz "Domu..." i w formie książkowej przeczytałam go drugi raz. Teraz mieszkam za granicą, większość moich książek została w polskim domu, ale znowu zapragnęłam przeczytać Dom dzienny, dom nocy. Znalazłam tekst w Internecie i zrzuciłam na czytnik, w tej elektronicznej formie, przeczytałam książkę trzeci raz.