środa, 17 stycznia 2018

Konkurs Literacki im. Astrid Lindgren


To wzorowany na szwedzkim konkurs na współczesną książkę dla dzieci i młodzieży. Ogłoszony został w 2006 roku przez Fundację ABCXXI Cała Polska czyta dzieciom. W Polsce autorzy najlepszych książek mają szansę na nagrodę co trzy lata. Pierwsza edycja odbyła się w 2007 roku.  Książki nagradzane są w trzech kategoriach wiekowych: do 6 lat, od 6 do 10 lat i od 10-14. Wyjątkowością konkursu jest fakt, że nagradza się publikacje jeszcze przed ich premierą na rynku wydawniczym! 

niedziela, 14 stycznia 2018

W innym wymiarze

Alice Munro, Zu viel Glück, 2009




Polski tytuł: Zbyt wiele szczęścia
Angielski tytuł oryginału: Too Much Happiness





Styczeń będzie chyba miesiącem audiobooków. Wysłuchałam niedawno niemieckiej interpretacji opowiadań noblistki Alice Munro. Wracam do tej autorki zawsze, gdy mam ochotę na coś lżejszego. Choć z jednej strony jest to proza reprezentująca w pewien sposób psychologiczne podejście do opisanej problematyki, to jednak opowiada po prostu o kobietach i ich przeżyciach. Jeśli nie mamy ochoty wgłębiać się w psychoanalityczną podszewkę opowiadań Munro, zawsze można po prostu zrelaksować się przy lekko opowiedzianej historyjce.

sobota, 13 stycznia 2018

Brnąć do prawdy

Marcin Świetlicki, Jedenaście, 2008


„- Najprostsze wyjście -myślał mistrz – oszaleć. Przestać kontrolować sytuację. Położyć się na fali. Dać się ponieść. Stracić wszystko. Stracić resztki kręgosłupa, stracić wszystkie bezpieczniki. Zagłębić się w morzu alkoholu i już nie wrócić. Zamieszkać z potworami i aniołami. Wtedy już nie byłoby niczego, czego można by się bać. Wszystkie strachy związane są z tym tutaj światem. Z Polską. Z Ziemią. Wyzwolić się od tego. To byłoby bardzo wygodne.”


Marcin Świetlicki bardziej jest mi znany z poezji i Świetlików niż jako powieściopisarz. Kiedy więc tylko pojawiła się okazja przeczytania jego książki od razu to zrobiłam mimo, że nie znam wcześniejszych części trylogii. Teraz już mogę stwierdzić, że bez znajomości Trzynaście i Dwanaście też można przeczytać sobie Jedenaście. Być może po prostu trochę inaczej podeszłam do głównego bohatera, nie znając jego wcześniejszych perypetii.

czwartek, 11 stycznia 2018

Nad przepaścią

Herta Müller, Atemschaukel, 2009

Polski tytuł Huśtawka oddechu







„Ich weiß, du kommst wieder“





To jak dotąd najmocniejsza książka Herty Müller na jaką trafiłam. Należy do literatury łagrowej, ale jest zupełnie inna niż można by się spodziewać. Autorka bazuje na obozowych wspomnianych znajomego mężczyzny. Również matka Müller przeżyła podobne historie, nigdy jednak nie potrafiła ich opowiedzieć swojej córce. Noblistka wielokrotnie w wywiadach wspomina, że od mamy słyszała tylko pojedyncze, urywane słowa i frazy dotyczące obozowych przeżyć. Może też dlatego córka postanowiła opowiedzieć więcej na ten temat w swojej książce.

wtorek, 9 stycznia 2018

Dusza mordercy

Łukasz Orbitowski, Inna dusza, 2015




„Ale chyba są jeszcze inne duchy, wiesz, takie, co żyją w człowieku obok tych naszych dusz, zwyczajnych. I czegoś tam sobie chcą. Niektóre są ciche, inne głośne. Wrzeszczą, hałasują. To jest nie do wytrzymania. Znaczy, tak mi się wydaje, że z takim duchem w środku strasznie ciężko żyć., zwłaszcza jak on chce czegoś, na co ty nie masz ochoty.” (s. 78)


Nowy Rok zaczęłam od mocnej literatury. Łukasz Orbitowski zabrał mnie do mrocznej Bydgoszczy i wciągnął w świat mordercy nastolatek. Przypomniałam sobie przy okazji dlaczego nie czytuję kryminałów. Powodem jest moja szalona wyobraźnia, która pobudza strach. Sceny z książki śniły mi się po nocach. Zapomniałam już jak to jest bać się czytania. Niesamowite uczucie! Ciekawość jednak wygrała i przeczytałam. Trzeba przyznać, że realistycznie oddane sceny grozy i atmosfera wzrastającego napięcia wyszły autorowi mistrzowsko.

KSIĄŻKOWO 2018

1. Łukasz Orbitowski, Inna dusza, 2015
2. Stanisław Lem, Planeta Lema , 2016
3. Herta Müller, Atemschaukel, 2009
4. Marcin Świetlicki, Jedenaście, 2008
5. Andrzej Sapkowski, Wiedźmin. Czas pogardy, 1995
6. Maciej Wasielewski, Marcin Michalski, 81:1. Opowieści z Wysp Owczych

niedziela, 31 grudnia 2017

Uzależniona

Małgorzata Halber, Najgorszy człowiek na świecie, 2015




„Tabliczka jest czerwona z dużym napisem „Ośrodek terapeutyczny dla osób z problemami alkoholowymi”. Tam się nie wchodzi na szpilkach, tam się wchodzi w kapturze.”
(s.45)


Temat alkoholizmu jest mi zupełnie obcy. Lepiej znam go z książek i filmów niż z autopsji. Nie wiem więc co sprawiło, że sięgnęłam po tę książkę. Może nazwisko autorki a może po prostu ciekawość kobiecego spojrzenia na te sprawy. W każdym razie lektura pochłonęła mnie od razu. To rzadkość, aby o trudnych sprawach czytało się tak lekko. Autorka operuje swobodnym językiem a temat okazał się jednak wciągający….może nawet…uzależniający. 

sobota, 30 grudnia 2017

Kontur kobiety

Monika Rakusa, Cień, 2014


„Marta przynależała do porządku młodości. Do tego pełnego nadziei i energii ponadczasu. (…) Czasu, w którym notorycznie brakuje nam kolejnych stopni dla przymiotników, a odpowiednich zdrobnień czy zgrubień dla rzeczowników. W którym czasowników też używamy inaczej. Fantazyjnie. Bez realistycznych ograniczeń. Kiedy to z rozlanego teraz bez przestanku, oporów przeskakujemy od razu w zaprzeszłość albo zaprzyszłość.”
(s.30)


Tom opowiadań o kobiecej niewidzialności zaciekawia i intryguje. Poprowadzony czystym literacko językiem i psychologicznym zacięciem każe zastanowić się nad pełną definicją kobiecości. Uzmysławia kim jesteśmy, co po sobie zostawiamy, jak nas widzą inni i co się w życiu najbardziej opłaca. Autorka pokazuje istotę kobiecości analizując różne postawy za pomocą abstrakcyjnych zjawisk. Ślad, Nieśmiertelność, Litość, Śmiertelność, Cień to niejednoznaczne tytuły kolejnych opowiadań. Otwierają szereg interpretacji dając do zrozumienia, że tym co łączy bohaterki to znikające stany ich istnienia.

piątek, 29 grudnia 2017

Niemiecka katastrofa

Stig Dagerman, Niemiecka jesień. Reportaż z podróży po Niemczech, 1946





„Czas można zachować tylko wówczas, gdy staje się on zapisanym papierem. A wszystkie zapiski o przeszłości odnoszą się równocześnie do tego, co było jeszcze wcześniej, tak więc relacja o powojenności w Niemczech odnosi się do przedwojenności, do przedtem, kiedyś opisanego przez innych.”



Niemiecka jesień to zbiór reportaży wydany w Polsce w 2012 roku przez Wydawnictwo Czarne. Napisał je młody szwedzki dziennikarz tuż po wojnie w 1946 roku. Jest to relacja z podróży po zbombardowanych Niemczech. Bardzo byłam ciekawa opowieści o tym jak wyglądało państwo Hitlera tuż po jego śmierci i kapitulacji. Tym bardziej, że mieszkam w Monachium, a nie da się zanurzyć w to miasto i zrozumieć jego rdzennych mieszkańców znając relacje wojenne tylko z jednej, polskiej strony. Reportaże Dagermana są obiektywne, nie jest Niemcem ani Polakiem, można mu uwierzyć, nie analizuje z perspektywy win i kar. Po prostu jeździ po Niemczech i literackim językiem relacjonuje to co widzi. Opowiada o miejscach i spotkanych ludziach pobudzając jednocześnie do refleksji.