piątek, 14 grudnia 2012

Festiwal Polskiego Kina w Monachium



Od 28 listopada do 2 grudnia w Monachium odbył się po raz drugi, zorganizowany przez stowarzyszenie Ahoj Nachbarn, Festiwal filmPolska München. W tym roku miałam okazję pomóc w jego przygotowaniu i poczuć się przez chwilę w centrum polskiego kina. Na festiwalu można było obejrzeć aż dziesięć filmów, w tym poza krótkimi animacjami przed każdym seansem, dwa filmy dokumentalne. Do Monachium na specjalne zaproszenie przyjechało trzech reżyserów z Polski i producent filmowy, z którymi można było podyskutować o filmach, polskim kinie czy też ich o projektach, nad którymi obecnie pracują.



Na uroczyste otwarcie festiwalu wybrano jeden z lżejszych tematycznie wśród tegorocznych filmów festiwalowych, film KI Leszka Dawida ze świetną rolą Romy Gąsiorowskiej. Zarówno na tym seansie jak też wszystkich następnych dopisała nie tylko polska ale w większości niemiecka publiczność. Wszyscy wykazywali żywe zainteresowanie polskim kinem i po filmach chętnie zostawali na dyskusji z reżyserem aby posłuchać czy też wypytać o genezę filmu, scenariusz lub też przygody podczas realizacji.




Mottem festiwalu było hasło: „Jung und rebelisch” czyli „Młody i Buntowniczy”, bo takie właśnie filmy zostały wybrane z polskiej oferty premier zeszłego roku. Dodatkowym, bardzo ważnym kryterium było założenie, że filmy te są fabularnymi debiutami lub ewentualnie drugimi filmami w karierze reżysera. W związku z tym, obecni na festiwalu przedstawiciele polskiego kina to raczej młodzi twórcy filmowi. W tym roku byli to: Rafael Lewandowski twórca Kreta, Bartosz Konopka reżyser Lęku wysokości oraz Filip Antoni Malinowski, który przedstawił swój pierwszy film dokumentalny pt: Eksmisja. Ponadto jako przedstawiciel filmu Wymyk obecny był Łukasz Dzięcioł, producent z łódzkiej wytwórni filmowej Opus Film




Największym wydarzeniem festiwalowym, wydaje mi się był film, który może nieco nie pasował do haseł festiwalu ale wywołał ogromne zainteresowanie, do tego stopnia, że niektórzy widzowie, nie mając już miejsc na sali kinowej, siedzieli na ziemi. Była to Róża Wojciecha Smarzowskiego. Po filmie moderatorka festiwalu przeprowadziła bardzo interesującą rozmowę z Krzysztofem Ruchniewiczem polskim historykiem oraz jego niemieckim kolegą po fachu, obaj to eksperci w stosunkach polsko-niemieckich. Dyskusja bardzo się przedłużyła gdyż wywołała żywą reakcję ze strony publiczności, pytania zadawali głównie niemieccy widzowie zaintrygowani przedstawioną w filmie historią.  



Trwający pięć dni festiwal zgromadził ok. 1000 widzów. Oprócz filmów przygotowano dużo innych atrakcji, jak chociażby festiwalowa knajpa z polskim jedzeniem, festiwalowa impreza, na której zagrał oprócz niemieckich też polski didżej albo Brunch Filmowy, który w niedzielę rano stworzył możliwość swobodnej rozmowy z zaproszonymi gośćmi przy bawarskim śniadaniu. Długo mogłabym pisać o tym niezwykłym filmowym wydarzeniu, które już na dobre wpisało się w kulturalne wydarzenia Monachium, gdyż byłam z nim osobiście związana a obecność w filmowym światku, który zgromadził w jednym miejscu „lepszą część” Polonii owocowała bardzo silnymi emocjami. Bez wątpienia cieszy fakt, tak dużego zainteresowania wśród niemieckiej młodej publiczności polskim kinem. Główne załorzenie organizatorów zostało więc osiągnięte (Ahoj Nachbarn to stowarzyszenie, które stara się przybliżyć Niemcom kulturę ich wschodnich sąsiadów), jednak w pewnym sensie zasmuca fakt, że wśród wielotysięcznej społeczności polskiej jaka mieszka w Monachium, tylko garstka zainteresowała się polskimi filmami.



Filmy festiwalowe:



Ki reż. Leszek Dawid

Kret reż. Rafael Lewandowski

Lęk wysokości reż. Bartosz Konopka

W sypialni reż. Tomasz Wasilewski

Z daleka widok jest piękny reż. Wilhelm i Anna Sasnal

Sala samobójców reż. Jan Komasa

Wymyk reż. Grzegorz Zgliński

Róża reż. Wojciesz Smarzowski

Eksmisja reż. Filip Antoni Malinowski
Co raz zostało zapisane reż. Martin Rath

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz