poniedziałek, 20 lipca 2026

Norweski ekspresjonizm

 Marta Motyl, Munch. Nie tylko krzyk, 2024






Przed wyjazdem do Oslo poczułam potrzebę zgłębienia biografi Edvarda Muncha. Mam w planie odwiedzić olbrzymie i nowoczesne Munchmuseet, chciałam się więc trochę przygotować przed oglądaniem jego obrazów w oryginale. Książkę Marty Motyl czyta się zachwycająco szybko. Trzy rozdziały pozwalają chronologicznie poznać życie artysty razem z obrazami, które tworzył na konkretnych etapach swojego życia. 

Trójpodział życia Muncha to: "Przed Krzykiem", "Krzyk" oraz "I po Krzyku" pozwala na przejrzenie wielkiego dorobku artysty bez koncentracji tylko na najbardziej znanym jego dziele. Podoba mi się takie podejście, tym bardziej, że w środku książki umieszczono kolorowe zjęcia obrazów, o których mowa. Autorka, historyczka sztuki potrafi z lekkością interpretować obrazy Muncha i łączyć je z wydarzeniami z życia malarza. Uzmysłowiła mi jak wiele emocji można odczytać z kolorowych płócień, zajrzeć głębiej i zobaczyć coś więcej niż tylko strach w sławnym "Krzyku". Dowiedziałam się też, że Munch namalował aż cztery jego wersje, co jest dla mnie niespodzianką. 

Ksiąka przepełniona jest różnymi ciekawostkami, co zawsze lepiej udaje mi się zapamiętać. Poznałam historię dwukrotnej kradzieży jego obrazów, relacje z najbliższymi (również ze Stanisławem Przybyszewskim i Dagny), pobyt w klinice psychiatrycznej, wpływ śmierci mamy Muncha na całe jego życie i wojenne historie z obrazami. Poza tymm bardzo cenne są w książce barwne i trafne interpretacje obrazów, które budziły kontrowersje np: "Madonny".



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz