piątek, 17 kwietnia 2026

Podróż Orlando

 Virginia Woolf, Orlando, 1928

Tłumaczenie: Aga Zano



Ach cóż to była za przygoda z tą książką! Zupełnie nie spodziewałam się tego co przeżyłam na kartach tej powieści. Zaczyna się tak spokojnie i niewinnie w elżbietańskiej Anglii a kończy tak niespodziewanie w XX wieku. Jest to niesamowita podróż przez miejsca i wieki oraz samoświadomość ludzką. Wcześniej słyszałam o tej książce, że jest to opowieść o mężczyźnie, który przyjął kobiecą postać. Okazało się jednak, że to coś o wiele więcej, coś co na początku zupełenie nie mieści mi się w głowie.

Orlando bowiem, to nie jest jedna postać, to bardziej przewodnik po kilku wcieleniach osób żyjących w różnych czasach.  To właśnie czyni tę powieść tak fascynującą. Były tu momenty, które mnie znudziły na początku, bo po prostu miałam inne wyobrażenie tej książki. Drugi raz przeczytałabym ją zupełnie inaczej. Wirginia Woolf była niezwykłym obserwatorem świata i ludzi, miała być może dodatkowy zmysł artystyczny widzenia więcej. Jestem pod ogromnym wrażeniem z jakim wyczuciem opisuje świat, jak tworzy narrację eksperymentując z formą biografii w powieści i jak przenika ludzką podświadomość. Bardzo się cieszę, że nie przerwałam "Orlando" w trudniejszym momencie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz