sobota, 25 kwietnia 2026

Nić pokoleń

 Roksana Jędrzejewska-Wróbel, 12 dni. Patchwork rodzinny, 2023



Zacznę od tego, że uwielbiam gdańskie opowieści. Każdą kolejną książkę o tym mieście pochłaniam z zaciekawieniem. Lubię czytać teksty pisarzy pochodzących z Gdańska, którzy potrafią z zaciekawieniem, między wersami swojej twórczości opowiadać o historii tego miasta i ich mieszkańcach. Roksana Jędrzejewska - Wróbel jest właśnie jedną z nich. W "12 dniach" z niezwykłym wyczuciem opisała historię swojej gdańskiej rodziny, wybierając do tego zaskakujący format.

Ostatecznie konstrukcja książki bardzo mnie zaskoczyła. Myślałam, że przecztam pogodną sagę rodzinną osadzoną w konkretnym miejscu. Jednak już po pierwszym rozdziale zorientowałam się, o co chodzi z datami kolejnych rozdziałów. Każdy z nich jest datą śmierci jednego z członków rodziny. Na początku wcale nie podobał mi się ten pomysł. Zaczynałam czytać kolejny rozdział i z lękiem zastanawiałam się, kto  teraz umrze, na kogo z tej dużej rodziny,  którą zaczynałam lubić coraz bardziej w miarę czytania przyjdzie kolej. Potem jednak to zaakceptowałam, takie jest życie i taka jest kolej losu. Zaczęłam czytać z innym podejściem, pogodzeniem i przypatrywałam się tym pożegnaniom, przeżywałam je razem z bohaterami. Wbudziło to we mnie mnóstwo reflekscji nad tym jak się zmienia świat, jakie są kolejne pokolenia, jak też zmienia się miasto razem z jego kolturą. Co jest stałe w życiu, a co zmienne. Chciałabym tak potrafić opowiadać o swojej rodzinie jak autorka. Ciepło, nostalgicznie, z akceptacją tego co przychodzi oraz szacunkiem do korzeni rodzinnych i pochodzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz